Strona główna » Konferencje i publikacje » Konferencje Fundacji
Przygotowanie uczelni ekonomicznych do przeprowadzenia akredytacji
Potrzeba przygotowania środowiska do akredytacji
Ton Vroeijenstijn, holenderski specjalista w zakresie zapewniania jakości edukacji wyższej udzielał "ostrzeżenia saperskiego" tym, którzy rozpoczynali prace nad własnym systemem QA. Mówił on: "jeśli się wam nie uda zrobić tego dobrze za pierwszym razem, to będziecie mogli spróbować po raz wtóry za pięć lat. Dopiero po tym czasie niechęć środowiska do akredytacji, podsycona nieudanym zabiegiem, opadnie na tyle, że będzie ono skłonne współpracować ponownie". Dwie rzeczy uderzają w tym stwierdzeniu:
- że pracownicy uczelni są zasadniczo niechętnie nastawieni do procesu akredytacji,
- że do jej przeprowadzenia potrzebna jest ich współpraca.
Uwaga druga wymaga wyjaśnienia istoty akredytacji. Powiedzmy najpierw czym akredytacja, w swej modelowej postaci być nie powinna. Otóż nie powinna być jednorazowym (choć powtarzalnym) aktem zebrania danych liczbowych, zestawienia ich w zbiory charakteryzujące uczelnię i pokazania ich opinii publicznej. Akredytacja powinna być procesem, który uruchamia, i podtrzymuje w uczelni stale działający system zapewniania i podnoszenia jakości. David Dill, inny znakomity specjalista ds. zapewniania jakości, powiadał, że akredytacja jest sprawą niemal intymną (pomimo obowiązku rozpowszechniania jej wyników), procesem, który dobrze przeprowadzony sprawia, że uczelnia i jej pracownicy nie są już tacy sami, jak przedtem. Podstawowym rezultatem przeprowadzenia pierwszej akredytacji powinna być zmiana polityki uczelni i świadomości pracowników w stronę zaangażowania, nakierowania na jakość procesów dydaktycznych, przejęcie się nimi, zrozumienia, że koniecznym jest wprowadzenie w uczelni procedur wymuszających ją - jakość - na wszystkich podmiotach działania. Okresowo przeprowadzane oceny re-akredytujące mają podtrzymywać ten proces i oczywiste jest, że bez zaangażowania pracowników nie będzie to możliwe. Bez niego uzyska się jedynie pozór akredytacji - biurokratyczną atrapę, obowiązek okresowo "odwalany" przez administrację uczelni starającej się podciągnąć w górę wskaźniki ilościowe wszelkimi możliwymi sposobami i uzyskać pozytywny werdykt.
Powtórzę: pracownicy uczelni powinni poczuć, że mechanizmy oceny i zabezpieczania jakości leżą w ich interesie (nie mam tu na myśli interesu rynkowego uczelni, przynajmniej nie bezpośrednio), bowiem prowadzą one w efekcie do poprawy jakości ich pracy. Akredytacja powinna więc obudzić w nich postawy pro-jakościowe.
Oczywiście, owe postawy wymagają od pracowników także dodatkowych nakładów pracy i realizm nakazuje przyznać, że dobrowolne przyjęcie tych postaw nie jest automatyczne. Akredytacja powinna je także wymuszać. Będzie to łatwiejsze, gdy zrozumienie i zaangażowanie środowiska w akredytację będzie większe.
Warto przypomnieć, że UKA przygotowując swych liderów korzystała z kilku programów TEMPUS poświęconych zapewnianiu jakości, z dwuletniego seminarium na ten sam temat prowadzonego w Instytucie Spraw Publicznych, a zapewne i z innych programów. SEM "Forum" szkoliło swych liderów także dzięki programom TEMPUS oraz innym finansowanym ze środków UE, co na przykład umożliwiło im wizyty instruktażowe w AACSB w Stanach Zjednoczonych oraz zorganizowanie serii seminariów i konferencji dotyczących jakości kształcenia. Podobnie postępowała KRPUT. Działania przygotowawcze wyprzedzały pierwsze prace organizacyjne wymienionych instytucji. W przypadku Fundacji Promocji i Akredytacji Kierunków Ekonomicznych (FPAKE) powinny być one prowadzone przynajmniej równolegle do prac nad przygotowaniem samej akredytacji. Fundacja rozpoczyna działalność w momencie, kiedy wiedza nt. mechanizmów zapewniania jakości w środowisku akademickim zdecydowanie się podniosła, jednak nadal jest niewystarczająca.
Propozycja działań przygotowawczych
Mając na względzie powyższe uwagi należy zaplanować takie działania Fundacji, które poprawią wiedzę o mechanizmach zapewniania jakości w co najmniej dwu grupach pracowników:
- Aktywnych uczestników tworzących procedury akredytacyjne oraz wprowadzających je w życie: to członkowie ciała akredytującego Fundacji, członkowie zespołów oceniających, rzecznicy rektorów ds. jakości kształcenia ewentualnie inne osoby odpowiedzialne w uczelniach za sporządzenie samooceny w trakcie akredytacji, itd. Będę ich nazywać roboczo "liderami".
- Szerokiego środowiska akademickiego związanego z prowadzeniem studiów z zakresu nauk ekonomicznych i o zarządzaniu, które będą poddane akredytacji. Będę tę grupę nazywać dalej roboczo "środowiskiem".
Ad. 1:
- Pierwszym bardzo ważnym krokiem jest powołanie w uczelniach ekonomicznych (jeśli ich dotąd nie mają) osób czy komórek organizacyjnych odpowiadających za sprawy zapewniania jakości kształcenia. Należy przypomnieć, że we wszystkich znanych mi zestawach standardów akredytacyjnych jednym z podstawowych wymogów jest to, aby uczelnia miała opracowany i działający w praktyce wewnętrzny system zapewniania jakości oraz osobę (komórkę organizacyjną) odpowiedzialną za jego wdrożenie i funkcjonowanie. Ta osoba (komórka) współdziała z instytucją akredytacyjną przy sporządzaniu samooceny, organizacji wizyty zespołu oceniającego, opiniowaniu raportu zespołu, a następnie wprowadzaniu w czyn zaleceń wydawanych po akredytacji. Do jej zadań należy także gromadzenie i przetwarzanie na bieżąco informacji ważnych dla sprawy jakości. Dla Fundacji będą oni nadzwyczaj ważnymi współpracownikami - we wszystkich fazach jej działania. Jest rzeczą jasną, że - o ile już nie posiadają stosownej wiedzy - to powinni przejść fachowe przeszkolenie (o jego formie nie sposób na razie przesądzić), a z czasem rozpocząć prowadzenie szkoleń dla innych uczestników procesów akredytacyjnych.
- W maju-czerwcu 2001: seminarium przedstawiające i poddające pod dyskusję liderów komplet standardów i procedur akredytacyjnych Fundacji oraz minima dla rodzaju i kierunków studiów wybranych do pierwszej tury akredytacji.
- Nie można wykluczyć, że jakiejś formy kształcenia będą wymagać także osoby, które zostaną nominowane na członków ciała akredytującego działającego w ramach Fundacji. Seminarium, grupa dyskusyjna z udziałem członków Komisji Akredytacyjnych już działających wydaje się tu wystarczającą formą, przydatne mogą być też wizyty studialne.
- Z pewnością trzeba będzie przeszkolić w zakresie standardów i procedur akredytacyjnych członków zespołów oceniających. I tu forma seminarium lub grup dyskusyjnych z udziałem doświadczonych praktyków z działających agend akredytacyjnych zapewne wystarczy.
- Bardzo pożądanym jest, aby przy Fundacji uruchomić permanentne seminarium gromadzące liderów ruchu akredytacyjnego - forum doszkalania i wymiany doświadczeń, zaś na życzenie uruchamiać także doraźne szkolenia dla innych grup pracowniczych.
- Bardzo pożądanym jest, aby w siedzibie Fundacji powstała biblioteka materiałów nt. systemów zapewniania jakości, które mogłyby być wykorzystywane do celów szkoleniowych.
- Prowadzenie promocji celów i działania Fundacji poprzez stronę internetową, prospekty, publikację standardów i inne środki udostępniane środowisku.
- Prowadzenie promocji celów i działania Fundacji poprzez prasą uczelnianą: powinna zawiązać się współpraca redaktorów gazet uczelnianych w tej sprawie.
- Nagłaśnianie w prasie ogólnie dostępnej i innych mediach spraw akredytacji w Polsce, a w szczególności tworzącego się ruchu środowiskowego - pierwszym krokiem jest już przygotowywana dyskusja dla "Forum Akademickiego".1
- We wrześniu 2001: 2-dniowa konferencja dla "środowiska" (80-100 osób) na temat celów i metod prowadzenia akredytacji. Na jednej z sesji liderzy przedstawią komplet standardów i procedur akredytacyjnych Fundacji oraz minima programowe dla rodzaju i kierunków studiów wybranych do pierwszej tury akredytacji oraz wstępny plan działań Fundacji na okres np. 2 lat, rozpoczynając dyskusję nad formami aktywności Fundacji - na polu akredytacji i innych dziedzinach.
- Z pewnością na rozpowszechnienie i dyskusję zasługuje to wszystko co wynika z deklaracji bolońskiej w kwestiach zapewniania jakości - patrz np. dokument CRE.
1 12 marca br. na Politechnice Warszawskiej odbyła się dyskusja redakcyjna, zorganizowana przez "Forum Akademickie", nt. relacji pomiędzy środowiskowymi instytucjami akredytacyjnymi a instytucją "urzędową", mającą powstać na mocy ustawy o szkolnictwie wyższym.






