Szkoła Główna Handlowa w WarszawieUniwersytet Ekonomiczny w KatowicachUniwersytet Ekonomiczny w KrakowieUniwersytet Ekonomiczny w PoznaniuUniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu
Zmieniamy edukację ekonomiczną

Strona główna » Konferencje i publikacje » Konferencje Fundacji

Wydrukuj stronę   Poleć znajomemu

Seminarium początkujące prace Fundacji

W dniu 2 marca 2001 r. odbyło się w SGH seminarium zorganizowane przez Fundację Promocji i Akredytacji Kierunków Ekonomicznych. Celem seminarium było przedyskutowanie tych zagadnień, które legną u podstaw proponowanego przez Fundację systemu akredytacji: jej zasadniczego charakteru, współpracy Fundacji z innymi instytucjami prowadzącymi akredytacje w Polsce i za granicą, modelu ciała akredytującego, które powstanie w łonie Fundacji, procedur i standardów akredytacyjnych, potrzeby i planu przygotowania środowiska do akredytacji. Te kwestie (i inne, mniejszej wagi) musi rozstrzygnąć Rada Fundacji. Dokument, który zawierać będzie ich wariantowe rozwiązania przedstawiony zostanie Radzie w kwietniu br. Znajdą się w nim, między innymi, wnioski z marcowego seminarium.

Wśród materiałów, które stanowić miały podstawę dyskusji znajdowały się następujące opracowania:

  • prof. Marka Ratajczaka (z AE w Poznaniu) -
    "Uwagi na temat możliwych rozwiązań organizacyjnych w zakresie akredytacji",
  • prof. Aleksandra Sulejewicza (z SGH) -
    "Podstawowe elementy procedury akredytacyjnej. Schemat standardów"
  • oraz dr Ewy Chmieleckiej (z SGH) -
    "Przygotowanie uczelni ekonomicznych do przeprowadzenia akredytacji".

    W seminarium wzięło udział ponad 20 osób. Byli wśród nich przedstawiciele uczelni ekonomicznych oraz wydziałów ekonomicznych uniwersytetów. Gośćmi seminarium byli m.in. prof. Stanisław Chwirot - przewodniczący Uniwersyteckiej Komisji Akredytacyjnej oraz prof. Henryk Babis, Prorektor Uniwersytetu Szczecińskiego, który w UKA kieruje pracami zespołu przygotowującego akredytację uniwersyteckich ekonomicznych kierunków kształcenia.

    Obrady otworzył prof. Marek Rocki, Rektor SGH. M. Rocki mówił o systemie akredytacji proponowanym przez Fundację. Będzie to akredytacja środowiskowa, a więc taka, której zasady przygotowuje oraz którą przeprowadza instytucja stworzona przez uczelnie zainteresowane podnoszeniem jakości kształcenia. W przypadku FPAKE są to akademie ekonomiczne. To ich przedstawiciele utworzą komisję akredytacyjną Fundacji, opracują jej procedurę i standardy, to od nich rozpocznie się ocena jakości, która w przyszłości może być także zaoferowana innym podmiotom kształcącym w zakresie nauk ekonomicznych i o zarządzaniu: uczelniom technicznym, pedagogicznym, wreszcie prywatnym. Należy przyjąć, że akredytacja będzie dobrowolna (choć udział rektorów akademii w Radzie Fundacji oznacza, że ta dobrowolność jest na poziomie ich decyzji) oraz odpłatna, a raczej samofinansująca się - bowiem akredytacja z pewnością nie będzie źródłem dochodów Fundacji. Rektor Rocki wspomniał też, że działalność Fundacji wpisze się w szerszy system środowiskowej akredytacji akademickiej z intencją prowadzenia owocnej współpracy z innymi jej podmiotami. Za jedno z najtrudniejszych zadań do rozwiązania uznał problem "powszechnej" i "elitarnej" akredytacji, a więc takiej, która odwzorowuje i potwierdza obecny (co najwyżej średni) stan nauczania dyscyplin ekonomicznych, i takiej, która ustanawia wysokie standardy promujące i dopuszczające do klubu uczelni akredytowanych tylko uczelnie najlepsze. Który z tych dwu modeli powinny wybrać uczelnie ekonomiczne? To kwestia do dyskusji.

    W Polsce działa już kilka instytucji akredytujących, w tym centralna, powołana ustawowo Komisja Akredytacyjna ds. Wyższego Szkolnictwa Zawodowego oraz co najmniej cztery agencje środowiskowe (Uniwersytecka Komisja Akredytacyjna, Komisja Akredytacyjna Państwowych Uczelni Technicznych, akademii medycznych i Stowarzyszenie Edukacji Menedżerskiej "Forum"). Sprawą ważną jest ustanowienie zasad współpracy pomiędzy nimi. Idzie o to, aby organizacje te raczej łączyły swe wysiłki na rzecz jakości kształcenia, aby starały się współdziałać, a nie konkurowały ze sobą, czy zwalczały wzajemnie.

    Potrzebę akredytacji środowiskowej oraz niektóre problemy dotyczące współpracy agencji akredytacyjnych przedstawił prof. Stanisław Chwirot, przewodniczący Uniwersyteckiej Komisji Akredytacyjnej. Kilkuletni dorobek UKA pozwala na stwierdzenie, że akredytacja zadomowiła się już na dobre w uniwersytetach (tylko nieliczne wydziały nie są nią objęte) i spowodowała w nich zauważalne zmiany. Akredytacja nie jest procedurą łatwą "do przejścia", o czym świadczą odmowy jej udzielenia, bądź przyznane przez UKA akredytacje warunkowe. Pomimo to, akredytowane kierunki "uznają", że warto było podjąć takie działania i są przekonane, że przynoszą one niezaprzeczalne korzyści. UKA obejmuje akredytacją nie tylko uniwersytety, ale i inne uczelnie, które deklarują chęć poddania się ocenie. Ważną cechą akredytacji, zdaniem prof. Chwirota, jest jej okresowość - to, że jest ona procesem ciągłym, a nie jednorazowym aktem. Ta okresowość dotyczy także standardów, które raz na 2 lata podlegają obowiązkowej ocenie Komisji i - ewentualnie - modyfikacji. Ciała akredytujące pełnią w ten sposób nie tylko funkcje kontrolne, lecz także nieustannie tworzą wzorce dobrego kształcenia.

    Omawiając korzyści wynikające z samej akredytacji i ze współpracy instytucji akredytujących prof. Chwirot przypomniał, że porównywalne i wiarygodne akredytacje sprzyjają krajowej i międzynarodowej mobilności studentów. Zwrócił też uwagę na powstający model akredytacji europejskiej (dokument CRE opisujący jego zasadnicze cechy został rozdany uczestnikom seminarium) i na to, że podpisane, także przez Polskę, zasady tworzenia europejskiej przestrzeni akademickiej będą wymagały włączenia się w przyszłości w ten nurt.

    Jeśli idzie zaś o współpracę UKA i FPAKE, to na dziś prof. Chwirot i prof. Babis zaproponowali, aby działały one równolegle, tj. dążyły do zbliżenia procedur i standardów oraz wymieniały członków zespołów oceniających i eksperckich. Prof. Babis przedstawił stan prac nad akredytacją uniwersyteckich kierunków ekonomicznych oraz zaprosił przedstawicieli FPAKE do udziału w następnym posiedzeniu swej komisji (w Sopocie 5-6 kwietnia br.), na którym przewidziano dyskusję nad standardami akredytacji i minimami programowymi.

    Podawano wiele innych przykładów współdziałania agencji akredytujących: prowadzenie wspólnych szkoleń w zakresie systemów zapewniania jakości w edukacji wyższej, wymiana ekspertów w grupach peer review, wspólna praca nad minimami programowymi i strukturą kierunkową studiów w Polsce, zgłaszanie wspólnych wniosków pod adresem powstającego systemu tzw. powszechnej "akredytacji" (patrz projekty nowej ustawy o szkolnictwie wyższym). Podnoszono potrzebę wspólnej lepszej promocji dobrej akredytacji, wciąż niedostatecznie znanej i rozumianej przez środowisko akademickie.

    Część druga seminarium (przewodniczyła jej prof. Krystyna Piotrowska-Marczak, Prorektor Uniwersytetu Łódzkiego) poświęcona była strukturze organizacyjnej instytucji akredytującej budowanej w ramach FPAKE (opracowanie prof. M. Ratajczaka) oraz standardom i procedurom akredytacji (opracowanie prof. A. Sulejewicza). Z tekstu prof. M. Ratajczaka wynika, że struktura środowiskowych ciał akredytujących ma zasadnicze znaczenie - są one szczególnie narażone na zarzuty dotyczące rzetelności i niezależności ocen, ponieważ akredytację przeprowadzają podmioty, które są same zainteresowane w uzyskaniu wysokich ocen. W przypadku Fundacji sprawa jest jeszcze bardziej delikatna: akademie ekonomiczne (faktyczni założyciele Fundacji) będą zapewne w przyszłości oceniać uczelnie będące ich konkurentami na rynku usług edukacyjnych. Odmowa udzielenia akredytacji może być w takim przypadku interpretowana jako próba usunięcia konkurenta z rynku. Przygotowywana struktura ciał akredytujących powinna zapewniać wysoką rzetelność akredytacji i zabezpieczać przed wspomnianymi oskarżeniami.

    Punktem wyjścia do każdej decyzji w sferze rozwiązań organizacyjnych powinna być odpowiedź na następujące pytania: jakie są cele inicjatywy akredytacyjnej, kim są jej adresaci, jaki jest zakładany stopień powszechności akredytacji, jaki jest zakładany stopień autonomii i relacji inicjatywy akredytacyjnej w stosunku do instytucji już funkcjonujących, jaki jest stopień jej identyfikacji z określoną grupą instytucji akademickich. Odpowiedzi na te pytania determinują kształt relacji pomiędzy Komisją Akredytacyjną a władzami (Radą) Fundacji, w tym też kwestię powoływania i kompetencji Komisji. Załączony tekst prof. Ratajczaka pozwala prześledzić możliwe warianty rozwiązań. Ostatecznie autor proponuje model następujący:

    • Rada Fundacji byłaby ciałem powołującym Komisję Akredytacyjną, a zarazem instytucją odwoławczą od jej decyzji;
    • Komisja Akredytacyjna podejmowałaby decyzje o uruchomieniu procedury akredytacyjnej, powoływaniu zespołów oceniających, opracowywaniu standardów akredytacyjnych i proponowaniu w nich zmian, o przyznaniu lub nie akredytacji (do rozstrzygnięcia pozostawałby tryb wyłaniania Przewodniczącego Rady Akredytacyjnej - nominacja Rady Fundacji lub wybór wewnętrzny Komisji Akredytacyjnej spośród jej członków);
    • zespoły oceniające byłyby powoływane spośród członków Komisji lub innych wybranych przez Komisję ekspertów - one dokonywałyby oceny szkół i przygotowywały raporty dla Komisji;
    • Komisja miałaby stały sekretariat (biuro) zajmujący się bieżąca obsługa i organizacją działalności akredytacyjnej;
    • do opracowywania standardów akredytacyjnych dla poszczególnych kierunków studiów, w przypadku wyboru wariantu akredytacji opartej na strukturze kierunkowej, Komisja powoływałaby doraźne zespoły ekspertów (w skład tych zespołów powinni wchodzić członkowie Komisji Akredytacyjnej oraz zapraszani niezależni eksperci).
    W dyskusji stwierdzono, że kwestia wiarygodności środowiskowej instytucji akredytującej jest podstawową sprawą w procesie akredytacji. Podkreślano, że ciała tworzące instytucję akredytującą mają zawsze charakter przedstawicielski, zaś różnice dotyczą jedynie trybu powołań. Zaproponowano przedstawianie Radzie Fundacji różnych wariantów rozwiązań, pokazując wady i zalety każdego z nich.

    Gorącą dyskusję wywołał referat prof. Aleksandra Sulejewicza dotyczący standardów i procedur akredytacyjnych. Profesor Sulejewicz, który na wstępie zadeklarował się jako zwolennik akredytacji, stawiał prowokujące pytania, np. dlaczego (po co?) akredytacja i szukał argumentów za i przeciw niej. Dyskusja o strategicznych celach standardów jest bardzo ważna na etapie ich formowania, gdyż wiadomo, że o ich ostatecznym kształcie zadecyduje Komisja Akredytacyjna.

    Dyskutanci mówili przede wszystkim o trudnościach ustalenia standardów dobrej edukacji. Nie kwestionując wysokiego poziomu kształcenia w akademiach ekonomicznych trzeba, ich zdaniem, mówić też o zjawiskach negatywnych (tj. wieloetatowości, przeroście studiów płatnych i ich niskiej jakości, zmniejszaniu się szans absolwentów na rynku pracy). Pojawia się pytanie, czy akredytacja uchwyci je i czy (i w jaki sposób?) doprowadzi do ich eliminacji. Zastanawiano się czy, i jeśli tak, to w jakim kierunku, akredytacja środowiskowa powinna zmieniać model nauczania dyscyplin ekonomicznych, tj. strukturę kierunkową, minima programowe i inne ustawowo określane standardy będące dziś celem słusznych krytyk. Zwracano uwagę (prof. Urszula Sztanderska), że jest ona szansą uprawomocnienia kierunków interdyscyplinarnych, które nie mieszczą się na liście Rady Głównej, a które są czymś nowym, co wywołuje znaczne zainteresowanie studentów. Mówiono także o tym, że współpraca między FPAKE i UKA może być szansą dla małolicznych kierunków uniwersyteckich na wspólną akredytację z analogicznymi kierunkami z akademii ekonomicznych. Podkreślano wielokrotnie, że ta nowa instytucja (Komisja Akredytacyjna) musi mieć wysoki i niepodważalny autorytet w środowisku, tak aby jej głos mógł znaczyć wiele w sprawie poprawy modelu kształcenia. W zasadzie nie kwestionowano potrzeby prowadzenia akredytacji przypominając, że nawet taki efekt, jak uporządkowanie mechanizmów zarządzania dydaktyką na uczelni, usunięcie jawnych patologii i otwarcie na studentów są warte zachodu. Wskazywano, że spodziewane załamanie rynku edukacyjnego będzie czynnikiem sprzyjającym akredytacji, gdyż uczelnie będą chciały mieć taki wyróżnik, taki znak wiarygodności ważny dla klientów. Pytano wreszcie o relacje pomiędzy akredytacją Fundacji, a akredytacjami (certyfikacjami) wydawanymi przez Polskie Centrum Akredytacyjne, o jej stosunek do norm ISO i inne bardziej techniczne sprawy.

    Oczywiście dyskusja nie wyczerpała wszystkich ważnych spraw i nie dała ostatecznych odpowiedzi na postawione pytania. Głosy w dyskusji były spisywane przez Zespół Wnioskowy składający się z przedstawicielek akademii ekonomicznych (prof. Anna Harańczyk -AE Kraków, prof. Krystyna Lisiecka - AE Katowice, dr Marta Wincewicz - AE Wrocław i dr Ewa Chmielecka - SGH). Panie z Akademii Ekonomicznych, to osoby, które rektorzy ich uczelni desygnowali do zajmowania się wewnętrznymi systemami zapewniania jakości, a w przyszłości, w trakcie procesu akredytacji, do pomocy przy sporządzaniu samooceny szkół i kierunków kształcenia. Zadaniem Zespołu Wnioskowego jest przygotowanie wspomnianego na wstępie dokumentu - wariantowego projektu działalności Komisji Akredytacyjnej - i przedłożenie go Radzie Fundacji jako materiału pozwalającego podjąć rozważną decyzję o rodzaju oferowanej akredytacji wyższego kształcenia ekonomicznego, o kształcie organizacyjnym instytucji akredytującej i o tym, jaki powinien być najogólniejszy schemat standardów akredytacyjnych. Celem tych zabiegów jest zaś to, aby nowa instytucja akredytująca ekonomiczne kierunki edukacji wyższej była wiarygodna i dobrze pełniła swe funkcje.

  • Fundacja Promocji i Akredytacji Kierunków Ekonomicznych
    Al. Niepodległości 162, 02 - 554 Warszawa, Gmach Główny SGH, Lokal 150
    tel./fax (022) 646 61 42, e-mail: biuro@fundacja.edu.pl